San Gimignano - wieże i freski

Im lepiej znam Toskanię, tym bardziej ją cenię i mam coraz więcej zrozumienia zarówno dla umęczonych turystów, jak i umęczonych miejscowych.
San Gimignano to jedno z najpopularniejszych miasteczek regionu - kto nie chciałby zobaczyć tego średniowiecznego Manhattanu, miasta, w którym zachowało się aż tyle średniowiecznych wież... W dodatku znajduje się tu lodziarnia uznawana czasem za najlepszą we Włoszech albo i w całym wszechświecie. Pamiętam naszą pierwszą wizytę tutaj kilkanaście la temu. Dzień targowy, wszędzie piekielny tłum snujący się bez wyraźnego celu, stragany z owocami, warzywami i tandetnymi ubraniami, tu ktoś cię potrąci, tam nadepnie, tu wrzaśnie prosto do ucha. Jednym słowem turystyczna masakra, o której chciałoby się zapomnieć. Ale nie można, bo przecież Iwaszkiewicz opisywał San Gimignano z taką czułością i chciałoby się odnaleźć choć jakiś delikatny cień po tym dawnym mieście sprzed czasów totalnej komercji, bo freski - nie tylko w kolegiacie, ale i w kościele Sant'Agostino, no i wieże, przecież one naprawdę zachwycają! 

Do San Gimignano warto przyjechać po południu,  kiedy wycieczki zorganizowane opuszczają miasteczko i robi się luźniej na ulicach i na parkinach. Miejscowość jest malutka, ma jedną główną ulicę i dwa przepiękne place miejskie obok siebie. Godzinę trzeba przeznaczyć na obejrzenie fresków w kolegiacie (bilet kupuje się po lewej stronie od wejścia do kościoła). Całe wnętrze pokryte jest dobrze zachowanymi malowidłami z XIV-XV wieku, a to rzadkość nawet w Toskanii. Jeśli lubicie freski, to musicie tu wejść. W środku zazwyczaj nie ma wielu turystów. Autorami fresków są m.in. Domenico Ghirlandaio i Lippo Memmi. Drugim kościołem, wartym obejrzenia, jest Sant'Agostino z freskami Benozza Gozzoli. Przy placu, przy którym stoi kościół, na ścianie kamienicy znajduje się tabliczka upamiętniająca pobyt tutaj Jarosława Iwaszkiewicza, z błędną datą śmierci. 


Warto też wyjść kawałeczek poza miasto, by zejść do źródeł miejskich, dawnych pralni pod murami, przy Via delle Fonti. Kamienne łuki i baseny na wodę wybudowano w średniowieczu. Piękny jest stąd widok na wieże San Gimignano.
A lody, powiem Wam w tajemnicy, możecie zjeść gdziekolwiek, nie warto stać w kolejce do Dondoli, jeśli jest bardzo długa :)


0 komentarze/y:

Prześlij komentarz