Zuppa di farro

   Czasem, kiedy nie mam pomysłu, co ugotować, otwieram po kolei lodówkę, szafki, szuflady i wśród słoiczków z sosami, puszek groszku i fasoli, torebek związanych gumką szukam inspiracji. 
    Moje farro przeleżało w kącie za ryżem i polentą dobre parę miesięcy, ale widzę, że nic mu nie jest. Nada się na gęstą, jesienną zupę.
   Farro to pszenica orkiszowa. Uprawiana była w średniowieczu, potem zastąpiły ją inne, bardziej wydajne zboża. Dziś wraca się do uprawy orkiszu, zwłaszcza w gospodarstwach ekologicznych, kupić go można na przykład w Młynie Bogutynów. Nadaje potrawom lekko kwaśny smak.

Zuppa di farro
Składniki na 2-3 osoby:
szklanka orkiszu
pół szklanki fasoli (może być z puszki)
cebula
marchewka
oliwa (musi być bardzo dobra)
sól, pieprz

   Orkisz trzeba umyć i moczyć około godziny. Jeśli chcemy użyć surowej fasoli, to też trzeba ją namoczyć, najlepiej przez całą noc, a potem podgotować oddzielnie.

   Pokrojoną cebulę podsmażamy wraz ze startą marchewką, wlewamy podgotowaną (prawie miękką) fasolę wraz z wodą z gotowania i wsypujemy orkisz. Solimy do smaku. Można wrzucić też garsteczkę ryżu, natkę pietruszki, trochę majeranku. Gotujemy zupę na małym ogniu, aż pszenica i fasola będą miękkie, dolewając wody w razie potrzeby. Zupa powinna być bardzo gęsta. Już na talerzu posypujemy świeżo startym pieprzem i polewamy oliwą - smak zupy zależy w dużym stopniu od oliwy, dlatego musi być ona świetna. Można dodać też parmezan i kromkę opieczonego chleba. Zupę podajemy z czerwonym winem.



8 komentarze/y:

Zbyszek pisze...

To na sitku, to nie żaden orkisz, ale swojski, prasłowiański pęczak :D
A takiej zupy chętnie bym spróbował. Muszę namówić panią A do ugotowania :)

pani A pisze...

To najpierw kup orkisz :>

Zbyszek pisze...

Kupię pęczak :P

pani A pisze...

I spęczniejesz :D

Zbyszek pisze...

Czego i Pani życzę :D

pani A pisze...

:PPPPP

Anna Goławska pisze...

Orkisz też jest prasłowiański. Farro, które znalazłam w szufladzie, to jest raczej płaskurka, a nie orkisz, choć to gatunki bardzo bliskie. Płaskurkę w Polsce uprawia chyba tylko jedno gospodarstwo na Mazurach. Jeśli zastąpisz orkisz pęczakiem, to wyjdzie krupnik:-)

Nina pisze...

załuję, że orkisz jest w PL tak trudno dostępy :(